Cień AzraelaProlog
Była ciemna noc, gwiazdy na niebie wydawały się jak latające świetliki ,których nie można pochwycić. Las wydawał się jakby pełen pustki ,jednak wystarczyło na chwile przystanąć ,aby usłyszeć szelest liści ,skowyt wilków i obecność "Czegoś". Wydawało mi się ,że coś bądź ktoś mnie obserwuje.
- Zdaje mi się - pomyślałem - nic nie ma w tym lesie.
Zacząłem się rozglądać ,jednak nic nie przykuło mojej uwagi. Ponownie opatuliłem się szatą i próbowałem zasnąć przy ognisku. Po kilku długich chwilach sen mnie zmorzył. Śniłem jakby na jawie coś pojawiło się i szeptało mi do ucha - Azraelu zostałeś wybrany spośród ośmiu na Żniwiarza, gdy się obudzisz zostaniesz Dzieckiem Nocy, twoim zadanie będzie założenie miasta da takich jak ty. Nadejdzie czas gdy otrzymasz kolejne wskazówki. Po tym dziwnym śnie spałem jak kamień.
Kolejny ranek, kolejny rytuał - pomyślałem - cholera , ale jasno - przymrużyłem oczy, coś mi nie pasowało. Światło tak mocno nie świeciło do tego strasznie chciało mi się jeść i pić, miałem mętlik w głowie i byłem obolały. Coś mi nie pasowało.
Czas na polowanie.
Kiedy zapisał to wszystko w dzienniku wstał i wyruszył na polowanie. Coś jednak się w nim zmieniło. jego cera była blada oczy dziwnie zimne i nienaturalnie niebieskie jakby był wykonane z szafiru.
Azrael mimo tego wyglądał młodo miał ok 28 lat długie blond włosy opadające na ramiona, oraz coś na wzór togi koloru czarnego.
Kod:
Zacząłem pisać takie opowiadanko i chciałbym wiedzieć co o nim sądzicie na pierwszy rzut oka